- -80,00 zł
Tadeusz Kościuszko. Polski i amerykański bohater
• Wydanie polsko-angielskie
• Atrakcyjna strona graficzna
• Dogłębne biograficzne analizy
• Informacje poparte źródłami historycznymi
• Wgląd w życie codzienne Kościuszki
• Zawiera fragmenty korespondencji
• Opracowanie opiera się na najnowszych badaniach
Album sprzedawany jest bez obwoluty.
Bohater i człowiek
Album ukazuje poszczególne etapy życia Naczelnika, wzbogacone licznymi anegdotami i sensacyjnymi relacjami z jego życia. Autor ukazał Tadeusza Kościuszkę nie tylko jako wodza i polityka, ale też jako zwykłego człowieka, z jego silnymi stronami oraz słabościami.
Podróż do źródeł
W każdym z rozdziałów umieszczono wspomnienia i relacje o Kościuszce osób jemu współczesnych, fragmenty korespondencji, dokumentów obrazujących najważniejsze decyzje, jakie podejmował Naczelnik podczas insurekcji w 1794 roku. Teksty książki sięgają zarówno do klasycznych biografii, jak i do najnowszych opracowań, pozwalających o wiele wnikliwiej naświetlić poszczególne wydarzenia z bogatego życia Kościuszki, które często były przedmiotem gorących sporów historyków.
Atrakcyjne wydanie
Wydanie łączy w sobie atrakcyjną stronę graficzną z przystępnym tekstem, wzbogaconym źródłami i odzwierciedlającym w przedstawieniu postaci Tadeusza Kościuszki najnowsze wyniki badań nad historią Polski na przełomie XVIII i XIX wieku.
Wydanie polsko-angielskie
Fragment:
24 marca 1794 roku od rana bramy Krakowa były zamknięte i obsadzone posterunkami z regimentu piechoty Mikołaja Czapskiego. Około godziny 9 Kościuszko, w towarzystwie generała Wodzickiego, przeprowadził naradę z oficerami garnizonu krakowskiego, a następnie udał się na mszę do kościoła Kapucynów. Po jej wysłuchaniu Kościuszko i Wodzicki położyli swe szable na stopniach ołtarza w kaplicy Loretańskiej, przed figurą Najświętszej Marii Panny, które poświęcił gwardian ojciec Kajetan. Obaj generałowie złożyli przysięgę, że gotowi są oddać życie w obronie ojczyzny, i otrzymali błogosławieństwo.
Następnie Kościuszko udał się ponownie do pałacyku, gdzie przyjął dowódcę kordonu austriackiego, którego zapewnił o poszanowaniu granicy monarchii habsburskiej.
Przed 10 Kościuszko wyruszył już na Rynek krakowski w towarzystwie Stefana Dembowskiego, Aleksandra Linowskiego, księdza Franciszka Dmochowskiego i generała majora ziemiańskiego Gabriela Taszyckiego, jednego z organizatorów powstania w Krakowskiem. Początkowo myślano o ogłoszeniu insurekcji na Wawelu, ale to Kościuszko zdecydował, że najlepszym miejscem na ten akt będzie Rynek.
Na krakowskim Rynku stał już batalion z regimentu Czapskiego pod dowództwem podpułkownika Adama Kczewskiego i półkompania artylerii Kazimierza Małachowskiego, natomiast za wojskiem stanęły cechy i kongregacja kupiecka z chorągwiami. Otaczał ich lud krakowski, a wielu młodych ludzi przybranych było w szarfy z napisami „Wolność lub śmierć”, „Jedność i niepodległość” czy „Vivat Kościuszko”. Część mieszkańców miasta, łącznie z prezydentem Filipem Lichockim, patrząc na rozgorączkowany tłum, sądziło, że to początek jakobińskiej rewolucji. Gdy na Rynku ukazał się Kościuszko, tłum zaczął wiwatować na jego cześć. Ten zatrzymał się przed frontem wojska i wygłosił krótką przemowę, po której Linowski odczytał Akt powstania obywatelów, mieszkańców województwa krakowskiego, przygotowany wcześniej przez Hugona Kołłątaja. Następnie Kościuszko, powtarzając słowa za Aleksandrem Linowskim, złożył uroczystą przysięgę w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, że powierzonej władzy nie użyje na prywatny użytek, tylko na obronę kraju i dla odzyskania władzy i wolności przez Naród.
Zobacz także